Co słychać
Nowości, wyróżnienia, wydarzenia w naszych miejscach i porady dla rodziców.
Pierwsze dni w żłobku to duża zmiana – dla dziecka i dla Was. Nowe miejsce, nowe osoby, nowy rytm dnia. To naturalne, że pojawiają się łzy i niepewność. Dobra adaptacja nie polega na tym, żeby ich nie było, tylko na tym, żeby dziecko poczuło się bezpiecznie.
Rano 5 stopni, w południe 15, a po drzemce deszcz. Jesień potrafi zaskoczyć, a my wychodzimy na pole prawie codziennie. Jak ubrać dziecko, żeby nie zmarzło i nie przegrzało się?
„Co dziś robiłeś?” – „Nic”. Znacie to? To nie znaczy, że dzień był nudny. Maluchy po prostu nie potrafią jeszcze opowiedzieć całego dnia na jedno ogólne pytanie.
Makaron, ryż, mąka, kasza – w żłobku i przedszkolu to jedne z naszych ulubionych materiałów do zabawy. Dobra wiadomość: większość takich zabaw zrobicie w domu w 5 minut.
Pierwszy dzień w żłobku zbliża się wielkimi krokami? Oto lista rzeczy, które warto przygotować, żeby rano nie szukać niczego w pośpiechu.
Białe fartuchy, rękawiczki, probówki i… czerwona kapusta. Diplodusie z przedszkola na Lema zamieniły się w małych naukowców i sprawdzały, które substancje są kwaśne, a które nie.
Białe fartuchy, niebieskie rękawiczki, probówki w stojakach i skupienie jak w prawdziwym laboratorium. Raz w miesiącu Tirexy z przedszkola na Lema zamieniają się w chemików.
Czy grzyba można namalować bez farb? Starszaki z Lema udowodniły, że tak! Do wspólnej pracy plastycznej użyły produktów prosto z kuchni.
Jak dzwoniło się kiedyś, a jak dziś? Czym słuchano muzyki, zanim pojawiły się telefony? Diplodusie z przedszkola na Lema przez cały tydzień odkrywały świat wynalazków.
Skrzypce, kontrabas, klawisze i muzycy w kostiumach jak z dawnego dworu. Rano do żłobka na Fredry przyjechała Mobilna Filharmonia z koncertem dla najmłodszych.
Na zajęciach ceramicznych Tirexy z przedszkola na Lema pracowały z prawdziwą gliną rzeźbiarską. Tematem były dojrzałe, soczyste kiście winogron.
Karma, puszki, żwirek, koce i zabawki – uzbierała się spora góra. Zawieźliśmy wszystko do schroniska na Rybnej i wróciliśmy z Certyfikatem Wielkiego Serca.
Do sali na Lema wpadło dziś trochę lasu: liście, grzybki, kałuże i całe mnóstwo szyszek. Dinusie z koszyczkami w rękach przechodziły po jesiennym torze przeszkód i zbierały szyszki.
Jak namalować jesienne drzewo bez pędzla? Wystarczy rolka po papierze, kilka nacięć i farba w kolorach jesieni.
Jabłka, śliwki, gruszki – jesień w Dinusiowie pachnie owocami! Duże Dinusie z Fredry najpierw poznały owoce, które kojarzą się z tą porą roku.
Tego dnia Dinusie z Centralnej zamieniły się w małych listonoszy. Najpierw poznały czerwoną skrzynkę pocztową i dowiedziały się, do czego służy. Potem ozdabiały papierowe karteczki stemplami i tworzyły własne znaczki.
Do Dinusiów z Centralnej przypłynęła urocza ośmiorniczka, która… zgubiła swoje macki! Na szczęście dzieci szybko ruszyły na pomoc.
Czepki na głowach, okularki na nosach i… plusk! Przedszkolaki z Lema zaczęły swoją przygodę z basenem.
Jabłka, gruszki, brzoskwinie, banany i śliwki. Tirexy z przedszkola na Lema zamieniły salę w pachnącą owocami kuchnię i samodzielnie przygotowały sałatkę owocową.
Jesienią owce wracają z górskich hal do domu. Ten powrót nazywa się redyk. Dinusie z Centralnej poznały krótką bajkę o owieczkach i pasterzu, rozmawiały o owcach i o tym, jaka miękka jest ich wełna.
Dinusiowo znalazło się wśród 24 żłobków w Małopolsce wyróżnionych w programie „Liderzy wczesnej opieki”. Certyfikat odebraliśmy na konferencji Małopolskiej Akademii Rozwoju Żłobków w Krakowie.
Piasek, który da się kroić, lepić i przesypywać przez palce – to był hit tego dnia we wszystkich grupach na Fredry. Dinusie z foremkami, kubeczkami i własnymi rączkami lepiły babki, ugniatały, formowały kształty i obserwowały, jak piasek zmienia strukturę.
Z okazji Dnia Głośnego Czytania na Lema królowały książki. Czytaliśmy razem, oglądaliśmy obrazki i rozmawialiśmy o tym, co czują bohaterowie.
„Skacze po drzewie wiewiórka ruda…” – tą piosenką zaczęliśmy zajęcia, na których Dinusie karmiły pudełkową wiewiórkę. To pudełko z obrazkiem wiewiórki i otworem w jej łapkach, do którego dzieci wkładały żołędzie i kasztany.
Makaron, ryż, kolorowe piłeczki z wypustkami i drewniane łyżeczki – tyle wystarczy, żeby zwykły poranek zamienił się w małe laboratorium. Dinusie przesypywały, przekładały i szukały ukrytych skarbów w sensorycznym labiryncie z makaronu i ryżu.
Jesień można zobaczyć, ale można ją też poczuć stopami. Dinusie z Fredry przeszły boso ścieżką z pudełek wypełnionych kasztanami, szyszkami, paprocią, gałązkami i kolorowymi liśćmi.
Plasterki cytryny i pomarańczy, świeża mięta i woda. Sensodinusie z Centralnej przygotowały dziś… lemoniadę do zabawy.
Okrągła głowa, wielkie oczy i ekran zamiast brzuszka. Do Starszaków z Lema regularnie przyjeżdża Emys, interaktywny robot, który uczy angielskiego.
Latem przedszkolaki z Lema wyruszyły na wyprawę po krakowskich parkach. Każdy ma swoją przedszkolną książeczkę odkrywcy, a w każdym parku czeka budka z pieczątką do zdobycia.
Co się kryje w zielonej galaretce? Sensodinusie z Centralnej odkryły, że… cała zagroda! Krówka, świnka, kotek i piesek utknęły w trzęsącej się, śliskiej masie.
Perkusja, klawisze, gitara i kolorowe koszule – do przedszkola na Lema przyjechali muzycy Mobilnej Filharmonii i zabrali dzieci w muzyczną podróż po Ameryce Północnej.
Jak pracują pszczoły i skąd bierze się wosk? Przedszkolaki z Lema sprawdziły to na warsztatach w Apilandii.
Duży, biały i bardzo cierpliwy. Na zajęcia z dogoterapii do żłobka na Lema przyszedł pies terapeuta razem ze swoją przewodniczką.
Czy żłobkowe maluchy mogą piec gofry? Na Fredry udowodniliśmy, że tak! Z okazji Dnia Gofra Starszaki zamieniły się w małych cukierników.
Samolot z rekinim pyskiem, prawdziwy kokpit i helikopter w śniegu. Przedszkolaki z Lema wybrały się na wycieczkę do Muzeum Lotnictwa Polskiego.